O blogu



Słów kilka i ostrzeżeń dla potencjalnych Czytelników:

1. Opowieść swe pierwsze kroki czyniła na forum PBF, toteż początki mogą wyglądać dość specyficznie. Jednak zamieszczenie ich tu jest niezbędne, by wszystko trzymało się zgrabnej całości. Mniej więcej.

2. Treść zawiera sceny erotyczne, przemocy oraz wulgaryzmy, więc wyjątkowo wrażliwych Czytelników pragniemy lojalnie uprzedzić.

3. Życzymy miłego czytania i zapraszamy ponownie!



Adres: http://granice-chaosu.blogspot.com

Belka: Upadłych, nekromantów, łowców i wiedźm wkrótce nie będzie na świecie. A skurwysyny będą zawsze.

Typ opowiadania: fantasy dark i high.

Autorzy: Fantastyczna Czwórka – Natalia, Kasia, a żeby się zgadzało, to podnieście sobie je do kwadratu.



Bohaterowie, jak i ich stworzycielki, swe pierwsze kroki z historią stawiali na pewnym forum PBF. Początkowe założenie było proste – dobrze się bawić niezobowiązującym pisaniem i nie przejmować się niemalże niczym. Początkowo skład autorów przedziwnych przygód także był inny – a kiedy to oni pozostali w tym samym składzie? – jednak różne wypadki chodzą po ludziach i forach, generalnie.

Historyjka bardzo szybko się rozrosła. Do rozmiarów, które w ramach sztywnego PBFa naprawdę ograniczały wszelkie manewry. Po pewnych utarczkach z całą ideą forum wreszcie została podjęta decyzja – przenosiny na bloga w formie opowiadania.

Początkowe rozdziały, gdzieś tak do… połowy trzydziestego, są skopiowane z forum oraz przerobione tak, by nie brakowało im sensu. Oczywiście i tak go zabraknie najpewniej, ale to już na naszą odpowiedzialność. W każdym razie wstęp ten jest niezbędny, by zrozumieć choć trochę, co też się dzieje.

Opowieść osadziłyśmy w realiach własnego świata, tak więc zapożyczeń być nie powinno. A jeśli jakieś są, to trudno, ale się zdarza.



Adres długo się wymyślało. Każda rzucała propozycję, czego ogólna historia dotyczy, a gdy doszłyśmy do wspólnego wniosku, że dotyczy ona jak chaosu, tak i podróży, okazało się, że nie bardzo wiadomo, jak to wszystko połączyć. Ostatecznie natchnienie nadeszło z nazwy PBFa, z którego uciekłyśmy, i nieszczęsnego chaosu, czego efekt jest widoczny na blogu. Adres nie najgorszy, generalnie, i całkiem ładnie oddaje sens opowieści, w której chaosu będzie dużo, a jeszcze więcej przekraczanych wszelkich granic.



Belka jest naszą uroczą zabawą z istniejącym już cytatem pana Andrzeja Sapkowskiego. Widać w nim, prawdę mówiąc, przekaz uniwersalny, a po drobnych przeróbkach, które sensu nie zmieniły, mamy coś, co pasuje do Granic Chaosu. Można się tylko zastanawiać, kto tak na dobrą sprawę jest tym skurwysynem, ale kilku kandydatów by się znalazło.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz